Niedawno oglądałem fragment programu, gdzie jednym z poruszanych tematów były ucieczki siatkarzy z PlusLigi i to, jak im przeciwdziałać. Z zaciekawieniem przesłuchałem co mieli do powiedzenia eksperci. Odniosłem wrażenie, że albo nie mają pełnej wiedzy co do istoty sprawy albo nie chcą rozgrzebywać tego tematu. Sądzę, że jednak dotykamy pierwszej opcji, bo w przeciwnym wypadku temat nie zostałby poruszony w programie. Chciałem więc wspomnieć bardzo ogólnie (bez wymieniania nazwisk i nazw klubów) o kilku sprawach, które należy najpierw poprawić, aby przeciwdziałać tym “ucieczkom”.

 

Wsparcie klubów

Zamiast zastanawiać się jak uniemożliwić zawodnikom odejście, warto moim zdaniem zastanowić się nad tym co zrobić, aby zawodnicy/trenerzy nie byli zmuszeni do takich kroków. Pierwsza i chyba najważniejsza w ostatnich sezonach kwestia to zajęcie się tym, aby kluby nie upadały w trakcie sezonu (lub nie dochodziło do bliskich tego sytuacji). Kluby wzajemnie się wspierają w wielu kwestiach, ale bardzo istotne jest również wsparcie “z góry”. Tak, żeby działacze mieli argumenty i byli chętni do niesienia pomocy. To przede wszystkim! Warto również zwrócić uwagę na fakt, że niezbędne jest stosowanie i egzekwowanie reguł na jakich funkcjonują wszystkie kluby w lidze.

 

Budżet

Jeśli kwestia wsparcia będzie realizowana w sposób ciągły, to mam wrażenie, że mógłby zostać rozwiązany także inny problem. Chodzi o kwestie budżetowe. Wiem, że w naszej lidze istnieją kluby, które zalegają z płatnościami. W takiej sytuacji nie ma co się dziwić, że zawodnicy odchodzą. Czy ktoś z Was chciałby pracować za darmo? Nie mieć za co jeść? Czekać kilka miesięcy na wypłatę i codziennie o nią prosić? Takie rzeczy nie powinny mieć miejsca. Są dwa rozwiązania: albo taki klub przeorganizuje się poprawiając kondycję i płynność finansową, albo musi się pożegnać z grą na tym poziomie. To jest właśnie stosowanie reguł i ich egzekwowanie.

 

Ucieczki siatkarzy z PlusLigi = znak czasów

Dawno temu minęły już czasy, gdy zawodnicy i trenerzy przez wiele lat czy nawet dekad byli związani z tym samym klubem. Takie długoletnie granie w jednym mieście wiązało tę osobę bardzo mocno ze środowiskiem. Z każdym rokiem trudniej było się rozstać z klubem. Ostatnio coraz częściej widzimy w trakcie sezonu także ruchy trenerskie. Jest to dziwne zjawisko, ale chyba to właśnie znak nowych czasów i mniejszego przywiązania do klubów. Jednak nie sądzę, że ktokolwiek może coś z tym zrobić. Po takich roszadach w kilku klubach jednocześnie, wszyscy są z nich zadowoleni.

 

Kary

Nawiązując do kar za zerwanie kontraktów. Z tego co obserwuję, kary za zerwanie kontraktów wciąż rosną. Jednak chcę zwrócić uwagę na to, że polskich klubów nie stać na rywalizację na poziomie finansowym. Szczególnie z czołówką ligi włoskiej, rosyjskiej czy z klubami azjatyckimi. W większości przypadków faktem jest, że na zerwaniu takich kontraktów zarabiają zawodnicy, menadżerowie i kluby z których oni odchodzą. Oczywiście tworzy to problem sportowy, bo nagle brakuje w drużynie jednego z czołowych graczy.

 

Chyba większość z nas patrzy na siatkówkę wyłącznie jak na dyscyplinę sportu. Ja patrząc na to od środka coraz częściej widzę ją jako środowisko biznesowe. Tu coraz większą rolę odgrywają pieniądze. Jest to całkowicie naturalny proces i chyba nawet zmierza w dobrą stronę. Oczywiście tak długo, dopóki będąc na boisku zostawia się wszystkie pozostałe kwestie a każdy gracz robi wszystko, aby wygrać punkt, set, mecz…

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *