W poprzednich wpisach podsumowujących pierwszą rundę PlusLigi porównywałem trzy najlepsze oraz najgorsze zespoły po trzynastu meczach. Zająłem się najważniejszymi elementami, czyli zagrywką i przyjęciem oraz atakiem. W dzisiejszym wpisie poruszę element bloku oraz atak drużyn, które grały przeciwko analizowanym grupom w bezpośredniej rywalizacji. Ten drugi element będzie bardzo ciekawy, gdy zestawi się go z liczbami dotyczącymi ataku analizowanych drużyn.

 

Porównanie Bloku

Porównanie bloku
Wykres 1. Porównanie bloku

 

Powyższy wykres pokazuje tylko dwie składowe bloku. Obie składowe są w przeliczeniu na jednego seta. Istnieje tutaj jednak przekłamanie, bo pod uwagę wzięte zostały także tie breaki, jednak obie grupy grały bardzo podobną ich ilość. Pierwsza składowa bloku to bloki punktowe na set. Różnica między obiema grupami drużyn jest naprawdę minimalna, bo wynosi 0,05 bloku na każdego seta.

Drugie porównanie to bloki pozytywne, czyli takie po którym drużyna blokująca wyprowadza kontratak. Najlepsze zespoły osiągnęły tutaj wynik 2,75 wybloku, a te słabsze 2,3.

Atak drużyny przeciwnej

Porównanie bloku
Wykres 2. Atak drużyny przeciwnej

 

Tak jak w poprzednim wpisie, procenty które widać na wykresie stanowią efektywność ataku. Jest to różnica ataków punktowych oraz zablokowanych lub błędów. Po przyjęciu pozytywnym drużyny grające mecze przeciwko najlepszym zespołom osiągały wynik 43% efektywności, podczas gdy przeciwko najsłabszym zespołom ten wynik oscylował w okolicach 47%. Nawiążę tutaj do poprzedniego wpisu, w którym wyszło, że najlepsze zespoły we własnym ataku osiągały efektywność 52% po takim przyjęciu, a najsłabsze około 42-43%.

Po przyjęciu w okolice trzeciego metra przeciwko najlepszym zespołom efektywność ataku wynosiła 38%, a przeciwko najsłabszym 33%. Nawiązując do poprzedniego wpisu, same najlepsze zespoły miały tutaj 42%. Różnice są więc widoczne gołym okiem.

Jeśli zaczniemy analizować przyjęcie negatywne, to przeciwko najlepszym zespołom efektywność ataku zatrzymała się na poziomie 20%, a przeciwko najsłabszym zespołom 18%. Jest to już praktycznie niezauważalna różnica.

Skąd się biorą takie różnice? Kluczową rolę odgrywa tutaj różnica umiejętności w bloku i  obrony najlepszych i najsłabszych drużyn. Jako jeden z czynników dodałbym także element “obawy”, który często wkrada się w emocje zawodników grający na przykład z Mistrzem Polski. Tej emocji nie ma natomiast, gdy gra się z ostatnią drużyną ligi.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *