libero rzucająca się do piłki

Libero w siatkówce: zasady, rola i dlaczego przyjmujący bywa libero

Kilka dni temu w social mediach widziałem sporo zdziwienia: w związku z kontuzją Tomka Fornala został on zgłoszony jako drugi libero, a nominalny libero — Maks Granieczny — jako przyjmujący. To zaskoczyło wielu, ale przede wszystkim pokazało, jak słabo bywa rozumiany temat roli libero w ramach przepisów i realiów najważniejszych turniejów. Postanowiłem więc wziąć ten temat na tapet.

Pozycję libero wprowadzono do siatkówki w 1998 roku, a pierwszą imprezą, podczas której ją zastosowano, były Mistrzostwa Świata w Japonii 1998. Erik Sullivan (USA) został wówczas wyróżniony jako najlepszy broniący turnieju. Libero pojawił się po to, by podnieść jakość przyjęcia i obrony, a co za tym idzie — wydłużyć wymiany i zwiększyć widowiskowość. Wcześniej akcje bywały znacznie krótsze przez dużą dysproporcję między siłą zagrywki/ataku a umiejętnościami w przyjęciu i obronie.

Najlepsi libero na świecie to dziś serce defensywy swoich zespołów. W przyjęciu zagrywki to oni są „szefami” — ustawiają, przypominają przyjmującym, jak reagować na serwujących, i często biorą więcej niż 1/3 przestrzeni, odciążając skrzydłowych, którzy mogą skupić się na ataku. W obronie libero najczęściej ustawiają się w strefie 5 i odpowiadają za obronę po prostej atakujących oraz po przekątnej przyjmujących. Czasem jednak przechodzą do innych stref, aby lepiej zabezpieczać najczęściej używane kierunki ataków przeciwnika. Ze swoich obserwacji dzielę libero na dwie grupy:
— systemowych, którzy idealnie wpisują się w założenia taktyczne i stają tam, gdzie trener zaplanuje;
— „wolne elektrony”, bazujące na intuicji, czytaniu gry i rozumieniu ruchów ciała atakujących.
Wśród topowych nazwisk znajdziemy przedstawicieli obu stylów — żaden nie jest z definicji lepszy. Jestem ciekaw, kogo Wy wrzucilibyście do tych dwóch koszyków.

Libero to połączenie szybkości reakcji, stabilnej techniki i spokoju decyzyjnego. Fizycznie wyróżnia go niski środek ciężkości, dynamiczny pierwszy krok i mobilne biodra, które pozwalają płynnie się przemieszczać. Technicznie — stała, szeroka platforma przedramion oraz kontrola kąta i wysokości oddania piłki. Mentalnie libero musi mieć zimną krew pod presją serwisu lub ataku, szybko zapominać o błędach i świetnie pamiętać wcześniejsze zagrania rywali.

Według przepisów siatkówki libero ma też konkretne ograniczenia:

  • Nie może atakować, czyli uderzać piłki znajdującej się powyżej górnej taśmy siatki.

  • Błąd: gdy libero wystawi górą ze strefy ataku, a kolejny zawodnik wybijając się ze strefy ataku wykona atak powyżej taśmy.

  • Nie może blokować, ani nawet próbować bloku.

  • Nie może zagrywać (wyjątki dotyczą niektórych rozgrywek krajowych, np. NCAA w USA).

  • Występuje tylko w linii obrony.

  • Na boisku jednej drużyny może przebywać tylko jeden libero w tym samym czasie.

  • Libero ma też odmienny strój — kolory koszulki muszą być jednoznacznie inne niż reszty zespołu.

Ograniczenia to jedno, ale libero ma również swoje przywileje. Przede wszystkim może zmieniać się wielokrotnie z zawodnikami linii obrony. Najczęściej wchodzi za środkowych, ale może zastąpić każdego gracza linii obrony (tak, spotkałem libero w PlusLidze, który nie był tego świadomy).

Libero może wchodzić na boisko pomiędzy akcjami — nie ma „zmian hokejowych” w trakcie wymiany. Zdarza się, że po gwizdku sędziego dojdzie do spóźnionej zmiany: akcja leci dalej, ale po jej zakończeniu sędzia upomni kapitana, a ponowne naruszenie grozi karą za opóźnianie gry.

Libero wchodzą i schodzą w tzw. strefie zastąpień libero — od 3. do 8. metra od siatki przy linii bocznej. Jest to znaczna różnica, bo zwykłe zmiany (dwóch graczy niebędących libero) odbywają się w strefie zmian — od siatki do 3. metra przy linii bocznej.

W turniejach FIVB, gdy zespół liczy maksymalnie 12 graczy, musi mieć minimum jednego libero, ale przy 13 lub 14 zawodnikach — dwóch. Dlatego na Mistrzostwa Świata, w Lidze Narodów i innych dużych imprezach (także organizowanych przez federacje kontynentalne) zazwyczaj widzimy parę libero. Najczęściej są to nominalni specjaliści, ale gdy pojawia się kontuzja i wiadomo, że zawodnik z innej pozycji nie pomoże nawet w minimalnym wymiarze, bywa zgłoszony jako drugi libero. Jego dotychczasowy libero staje się „czwartym przyjmującym” — używanym taktycznie, by poprawić przyjęcie w kluczowych momentach (np. końcówki setów czy seria świetnie serwującego rywala).
Skoro drużyna może mieć dwóch libero, można to też wykorzystać sytuacyjnie: jeden lepszy w przyjęciu, drugi w obronie, z rotacją w zależności od fazy (side out vs. break point) albo typu zagrywki (mocna/spin vs. float). W praktyce dzieje się to rzadko — sami libero często mówią, że zbyt częste zmiany między nimi wybijają ich z rytmu i grają gorzej.

Jeśli zespół ma jednego lub dwóch libero i w trakcie meczu obaj są niezdolni do gry, trener może desygnować innego zawodnika jako nowego libero. Zakłada on koszulkę w odmiennym kolorze i od tej chwili pełni tylko tę rolę. Wcześniejsi libero nie mogą już wrócić do gry w tym meczu.

Gdy oglądamy mecze w telewizji — a jeszcze lepiej na żywo — warto śledzić libero. Co robią na ławce? Często analizują na tabletach poprzednie zagrania, rozmawiają z trenerami i zawodnikami, aktywnie wspierają kolegów na boisku. Zwróćcie uwagę, kiedy i kogo zmieniają. A już w grze — obserwujcie zmiany stref: w przyjęciu stoją najczęściej w 1 lub 6, w obronie — w 5. Jeśli bronią gdzie indziej, spróbujcie odpowiedzieć sobie „dlaczego?” i czy ta korekta dała drużynie konkretny zysk.


Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *