Dawno niczego konkretnego nie napisałem, bo cały czas jesteśmy w wielkim „niedoczasie”. W związku z tym, postanowiłem opisać Wam kilka moich ostatnich dni na Mistrzostwach Świata. W jaki sposób mijają i co robimy. Zacznę od soboty, bo do niej sięga moja pamięć.
Harmonogram dnia na Mistrzostwach Świata
Pobudka o 7.30
Od razu poprawianie kilku drobnych rzeczy, żeby być jak najlepiej przygotowanym do wideo z zawodnikami. Następnie śniadanie i o 11.00 wideo. Po godzinie nastąpił koniec odprawy i my, jako sztab pojechaliśmy do Spodka na pierwszy mecz, Tunezja – Kuba. Zaczął się o 13.00. Potrzebowaliśmy go do analizy, ponieważ dzień później graliśmy właśnie z Tunezją. To co lubię najbardziej – pięciosetówka. Było co rozbierać na czynniki pierwsze, ale najpierw trzeba było się przygotowywać do naszego spotkania, które graliśmy właśnie po nich. Zaczynaliśmy o 16.30 z Niemcami. Niestety nie udało nam się wygrać i końcowy wynik to 1-3.
Spakowanie się po meczu zajmuje zwykle około 20 minut i z całym sprzętem wróciliśmy do hotelu. Dlaczego pakowanie wymaga tyle czasu? Bo Statystycy w magicznych walizkach na mecz wożą wiele przedmiotów. Między innymi komputery, drukarkę, router, walkie-talkie, kamerę oraz wiele innych przydatnych rzeczy, a wszystko otoczone dziesiątkami kabli. W hotelu szybka kolacja i 2 godziny poprawiania meczu. Normalnie zostalibyśmy jeszcze na ostatni mecz (Brazylia-Korea), ale nie był nam potrzebny, bo z obiema drużynami już graliśmy. Około 20.30-21.00 spotkaliśmy się w sali konferencyjnej, gdzie oglądaliśmy mecz Tunezyjczyków, porównaliśmy go z tym co widzieliśmy wcześniej i podjęliśmy ostateczne decyzje, co do tego, jaką ustalić taktykę. Koniec spotkania około 1.00 w nocy. Co to znaczy dla mnie? Powrót do pokoju. drukowanie kartek dla zawodników i włączenie ściągania meczów z innych grup Mistrzostw Świata. Koniec pracy przed 3.00 i można iść spać.
W niedzielę pobudka o 7.00, śniadanie i przygotowanie montażu do odprawy.
9.45 do 10.30 spotkanie z zawodnikami, gdzie przekazaliśmy taktykę i od razu po nim obiad. Następnie drobne przygotowania do meczu, pakowanie sprzętu, przygotowanie kartek dla trenerów, które mają pod ręką w trakcie meczu (znajdują się na nich wszystkie informacje, które mają jakiekolwiek znaczenie, jednak w dużym zagęszczeniu), ustalenie ustawienia, w którym zaczniemy mecz. Wyjazd z hotelu o 11.50. O 13.10 pierwszy gwizdek sędziego. Mecz był dość szybki. Wygraliśmy 3-0 i na zegarku była około 15.30, pakowanie sprzętu i powrót do hotelu. Tam wspólna kolacja, szybkie poprawianie meczu, znowu wrzucenie meczów do ściągania, przygotowanie analiz naszych rozgrywających i o 19.00 można zacząć wolny wieczór.
W poniedziałek pobudka o 7.00, szybkie śniadanie.
Tym razem trzeba zacząć robić mecze Rosjan, bo to właśnie oni będą naszym kolejnym przeciwnikiem. O 12.00 wyjazd z hotelu, więc tuż przed tym jeszcze pakowanie bagaży. Droga do Wrocławia mija pracująco, trzeba się nieźle wyrabiać żeby zdążyć. We Wrocławiu byliśmy około 14.30. Na miejscu obiad i do 17.00 wciąż mecze Rosjan. Wtedy już podstawowe analizy są gotowe i zaczynamy oglądać kierunki ataków oraz zagrywek. Z przerwą na kolację, konferencję prasową dla fińskich dziennikarzy i analizie naszych rozgrywających kończymy pracę o 24.00. Ja jeszcze przygotowuję grafiki z kierunkami dla zawodników, drukuję kartki oraz zaczynam pracę nad Kanadą, bo będzie to nasz kolejny przeciwnik. Idę spać około 3.00.
Wtorek. Pobudka o 7.00. Dokończenie meczu, na który nie miałem siły w nocy. 20 minut na śniadanie i kolejny mecz. O 9.00 spotkaliśmy się z trenerami i do 12 analizowaliśmy rozgrywającego oraz przygotowaliśmy kartki dla zawodników. Jeszcze przez godzinę robiłem mecze Kanadyjczyków, następnie obiad, przygotowanie kartek dla trenerów (to już o Kanadzie), na podstawie których będą mieli jaśniejszy obraz ich gry. Cała drużyna o 15.00 pojechała na trening, a ja robię sobie godzinną przerwę. I to jest właśnie ten moment, w którym piszę ten wpis 🙂
Co dalej – czyli harmonogram dnia na Mistrzostwach Świata na dziś? 17:30 zaczynamy oglądać kierunki zagrywek i ataków Kanady. O 19.15 wideo z zawodnikami, gdzie będziemy oglądać kierunki ataków i zagrywek, tylko że Rosjan, następnie ciąg dalszy oglądania Kanady oraz przygotowywanie meczów Bułgarów, żebyśmy wraz z trenerami mogli zacząć już jutro analizować ich grę. Mam nadzieję, że dziś skończę wcześniej niż przed 3.00 🙂
Jutro przed meczem zrobimy jeszcze jedno wideo z zawodnikami, gdzie pokażemy to wszystko, co znaleźliśmy o rozgrywającym i jaka będzie nasza taktyka przeciwko Rosjanom. Następnie mecz, i jeszcze jeden mecz (Kuba-Kanada) oraz dalsza analiza Kanadyjczyków. Pomiędzy tymi etapami pewnie nic się nie zmieni i z soboty czy piątku możecie łatwo wywnioskować co będę robił.
Wybaczcie mi ten brak jakiejkolwiek składni, ale to oddaje pośpiech w jakim trzeba pracować na Mistrzostwach i jaki jest harmonogram dnia na Mistrzostwach Świata.


Dodaj komentarz