Winston Churchill powiedział kiedyś, że “sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga”. Jest to cytat, który w moim mniemaniu najlepiej oddaje różnicę pomiędzy sukcesem, a porażką. Sukces i porażka. Jedno i drugie przychodzi, i odchodzi w zapomnienie. Sprawiają jednak, że wychodzimy z nich silniejsi.

Sport usłany jest pasmem sukcesów i porażek. Jedne są większe, a drugie mniejsze. Są sukcesy, których nawet nie zapamiętujemy, a inne zostają w naszej pamięci na długie lata. Są takie porażki, które nie bolą. Istnieją także takie, których wspomnienie paraliżuje nas przed wejściem do tej samej rzeki po raz drugi.

Początek nieco nostalgiczny. Uznałem, że jest to dobry moment właśnie na ten temat. Teraz, definitywnie kończy się moja współpraca z Asseco Resovią Rzeszów. A była to piękna droga, z mnóstwem wybojów. Rozważając ostatnie lata współpracy, zauważyłem, że każdy sportowiec i trener ma swoje indywidualne definicje sukcesu oraz porażki. Dziś podjąłem się wyrażenia własnych odczuć na ten temat i (co może być zaskakujące) opiszę dlaczego porażki są istotniejsze niż sukcesy.

Zacznijmy od sukcesu

Sukces. O tym piszą w gazetach, trąbią w telewizji. O sukcesie mówi się najwięcej. Dla wielu, sukcesem jest zwycięstwo w meczu lub zdobycie złotego medalu. Oczywiście to są najbardziej policzalne i widowiskowe sukcesy, ale nazwałbym je celami. W mojej ocenie nie jest to takie proste. Celem każdego człowieka pracującego w sporcie jest wygrywanie, które w konsekwencji zapewnia także zdobywanie medali z najcenniejszych kruszców. Sukcesy to jednak także małe rzeczy.

Każdy z nas chce wygrywać i być najlepszym. Należy jednak pamiętać, że wielkie sukcesy są sumą małych. A sukcesy są efektem dobrych decyzji. W mojej ocenie sukcesem jest zatem osiąganie niewymiernych rzeczy, takich jak na przykład poprawienie komunikacji w drużynie, czy relacji dwóch zawodników. Stworzenie znakomitej atmosfery w drużynie jest dla mnie dużym sukcesem, ponieważ przez kilka ostatnich lat nie byłem świadkiem takiej kreacji. Sukcesem jest również każde poprawienie fizycznych i technicznych możliwości pojedynczego gracza. Są to już bardziej wymierne sukcesy, ponieważ różnice możemy dostrzec w liczbach. Sukcesem, choć dość kontrowersyjnym, jest także popełnienie mniejszej ilości błędów w stosunku do meczu poprzedniego.

Należy jednak pamiętać, że sukcesów jest znacznie mniej niż porażek. Nie ma na świecie takiej osoby, która wszystko osiąga od razu. Na świecie jest tylko 14 siatkarskich mistrzów świata, a uprawiających ten sport aż miliard (1 000 000 000)*. Właśnie dlatego sądzę, że sukcesy to piękne wspomnienia, ale to porażki nas uczą. Gdy patrzę w swoją przeszłość, to pamiętam moje największe osiągnięcia. Mistrzostwo Polski, Puchar Polski, złoto Ligi Światowej oraz medal Pucharu Świata. Jednak to są tylko miłe wspomnienia.

Porażka, czyli podstawa sukcesu

I tu przechodzimy do tego, od czego zaczyna się każdy sukces. Dla mnie największą nauką są wszystkie porażki i każda konstruktywna krytyka.

Każdy błąd popełniony na zagrywce lub w ataku stanowi niewielką porażkę. Przecież gracz potrafi to wykonać poprawnie, a jednak tym razem się pomylił. Ja widzę, to tak, że każdy taki błąd pomaga utrzymać koncentrację, aby kolejna próba była udana. Taka nieudana próba pozwala odkrywać, jak tego nie robić w przyszłości. Największe moje doświadczenia biorą się z największych porażek. Ostatni sezon jest chyba największą porażką w karierze. Mimo, że jako skaut nie miałem wiele wspólnego z pierwszą drużyną, to jej gra bardzo wpływała na moją pracę i dyktowała zakres zadań w moim wykonaniu. Z ostatniego sezonu wyniosłem kilkukrotnie większy bagaż doświadczeń niż z sezonu, gdy z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle wygrywaliśmy Mistrzostwo Polski. Trzeba jednak z taką porażką się zmierzyć i poświęcić jej czas. Przemyśleć co było jej powodem, co lepiej można było zrobić w trakcie, a także co w przyszłości zrobić, aby się nie powtórzyła.

Możliwości porażki jest jednak mnóstwo. Najoczywistszą porażką jest oczywiście przegrany mecz, ale również nieosiągnięcie celu. Porażką jest także niedostateczne przygotowanie zespołu do spotkania. Porażki mogą być na tyle duże, że odciskają piętno w dłuższej perspektywie. Takim przykładem jest złe stworzenie drużyny, poprzez niedopasowanie charakterów graczy oraz dobranie ich w taki sposób, że trener z jego atrybutami nie będzie w stanie do nich dotrzeć. Wtedy trudno jest porażkę przekuć w sukces.

Sukces i porażka to kwestia perspektywy

Jednak sukces i porażka to zawsze kwestia perspektywy. Zajęcie dziewiątego miejsca przez Ślepsk Malow Suwałki jest zapewne sukcesem dla tej drużyny, jednak już osiągnięcie czwartej pozycji przez Jastrzebski Węgiel nie do końca musi być traktowane jako sukces. Przyszłoroczna drużyna Asseco Resovii Rzeszów odniesie sukces, ponieważ zajmie wyższe miejsce niż trzynaste. Czy jednak będzie to sukces zadowalający dla wspierających ten klub? Zobaczymy.

Mam również takie mocne przekonanie, że każdy sukces i porażka zależą od szczęścia. Przykładem jest tu drużyna ZAKSY Kędzierzyn-Koźle, która ma Bena Toniuttiego. Jedno nieszczęście w postaci jego kontuzji sprawiłoby zapewne, że droga do złotego medalu całej drużyny zostałaby dramatycznie przerwana. Takim nieszczęściom można oczywiście próbować zapobiegać, na przykład poprzez zakontraktowanie drugiego rozgrywającego, który ma potencjał. Jest to jednak niezwykle trudne zadanie, bo wybojów na drodze do celu jest niezwykle dużo.

Jeśli ten temat Cię zainteresował, to polecam Ci tutaj obejrzeć jeden z webinarów Radosława Wyrzykowskiego, gdzie poruszono także kwestię sukcesu i porażki. Trenerzy uczestniczący w tym spotkaniu wykazali się odmiennością w postrzeganiu tych dwóch słów.

Interesujesz się siatkówką?

Jeśli tak, to przygotowałem dla Ciebie e-booka “Wszystko, co musisz wiedzieć o siatkówce”. W tej publikacji znajdziesz mnóstwo informacji, których nie ma w Internecie. Opisuję w niej między innymi, jak dynamicznie zmieniały się zasady siatkówki, czym są ustawienia, co to jest pozycja startowa. Znajdziesz również moją analizę najlepszych cech, jakie powinien posiadać każdy siatkarz oraz informacje czym zajmują się gracze na poszczególnych pozycjach. Zobacz więcej i zabłyśnij wśród znajomych! Kliknij tutaj!

https://www.siatkowkaokiemstatystyka.pl/ebook/

 

* Na sam koniec dodam jeszcze, że informacja o miliardzie aktywnie uprawiających siatkówkę pochodzi z “Encyclopedia of Consumption and Waste” pod redakcją Carl A. Zimring, William L. Rathje. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *