W sobotnie popołudnie mieliśmy okazję obejrzeć mecz pomiędzy Jastrzębskim Węglem, a Resovią. Postanowiłem przeanalizować ten mecz i dość szeroko spojrzeć na elementy, dzięki którym Jastrzębianie tak łatwo wygrali. Zakończył się wynikiem 3-0 i 75-55 w małych punktach. Według komisarza, najlepszym graczem był Al Hachdadi. W drużynie Resovii takim mianem może pochwalić się Michał Potera. Na stronie Plusligi możecie wyświetlić wiele statystyk, między innymi raport meczowy, czy tzw. “akcja po akcji”. Postanowiłem jednak na własną rękę przeanalizować to, co kryje się za statystykami.

Na wstępie warto podkreślić, że dla Jastrzębian był to już drugi mecz w lidze. Rzeszowianie zgodzili się na przełożenie swojego pierwszego meczu. Taka przewaga zawsze pomaga bardziej doświadczonym, ponieważ zagrali już ze sobą spotkanie w rygorze oficjalnego meczu i lepiej znoszą stres. Ponadto dla Resovii był to mecz na trudnym terenie, w Jastrzębiu.


Raport meczowy - Jastrzębski Węgiel vs Asseco Resovia Rzeszów [19.09.2020]

W powyższym raporcie jest kilka rzeczy, które bardzo rzucają się w oczy. Pierwszą z nich jest bilans wygranych do straconych punktów (kolumny zatytułowane W-L). Bilans JSW to +34 punkty, a Resovii +4 pkt. I to już mówi o przewadze jednej drużyny nad drugą.

Kolejna rzecz to zagrywki. Jastrzębianie zaserwowali 10 asów (13,5% wszystkich zagrywek) popełniając przy tym tylko 11 błędów. Na jednego asa przypada zatem około 1 błędu. Jest to świetny wynik. Od kilku lat często słyszę od trenerów, że akceptowalny stosunek to 2,5 błędu na jednego asa. W tym samym elemencie Asseco zdobyła 6 punktów zagrywką (10,7%), popełniając przy tym 15 błędów (27% wszystkich zagrywek). Co czwarta zagrywka stanowiła więc bezpośredni punkt dla rywala. Stosunek błędów do asów stanowi zatem 2,5:1. Jest jeszcze zagrywka typu /, której przeciwnik nie utrzymuje po swojej stronie i mamy kontratak. Jastrzębie miało 4 takie sytuacje, a Rzeszów tylko 2. Spójrzcie poniżej jak prezentowały się kierunki zagrywek obu drużyn:

 

Kolejny element to przyjęcie zagrywki. Tutaj Jastrzębie miało 63% pozytywnego i aż 34% perfekcyjnego dogrania. Libero – Jakub Popiwczak miał aż 82% pozytywnego i nie popełnił żadnego błędu. Zachowali także rygor i nikt kto nie był libero lub przyjmującym nie przyjmował piłki. Nie można tego powiedzieć o Resovii, która na przykład przy zagrywce Jurka Gladyra próbowała stawać do przyjęcia w czterech i wtedy Damian Domagała miał pomagać swojej drużynie.

W całym meczu Resovia miała 48% przyjęcia pozytywnego i 14% perfekcyjnego. Najlepszym przyjmującym był Michał Potera z wynikiem 59%. Popełnił jednak aż 4 błędy. Warto tutaj zauważyć, że gracze niebędący libero/przyjmującymi brali udział w tym elemencie aż 5 razy (8% wszystkich przyjęć).

I teraz przejdźmy do kolejnego elementu, którym wygrywa się w siatkówce – ataku. Średni wynik Jastrzębian to 56% skończonych ataków i aż 52% efektywności! Zablokowano ich tylko 3 razy i nie popełnili żadnego błędu. Najwięcej punktów w tym elemencie zdobył atakujący (13/23 ataki). Warto zwrócić uwagę, że nikt nie zszedł poniżej 45%. Rzeszowianie wypadli jednak inaczej. Skuteczność ataku wyniosła 44%, a efektywność 25%. Zablokowano ich 9 razy, a sami dorzucili jeszcze 6 błędów. Tutaj warto zwrócić uwagę, że najlepszym graczem był Bartłomiej Krulicki ze skutecznością 83%. A ten zawodnik jest nominalnie 3-4 środkowym tej drużyny. Bilans atakującego w ataku wyniósł 0 punktów (7 zdobytych i 7 oddanych). Spójrzmy jeszcze na kierunki ataków obu drużyn:

I analogicznie – kierunki ataków Resovii:

Wcześniej częściowo wspomniałem już o bloku. Przewaga Jastrzębia w blokach punktowych wyniosła 9 do 3. Jednak mieli także 15 wybloków, po których wyprowadzili kontrataki, a Rzeszowianie mieli ich tylko 5.

Analiza tego meczu pozwala spojrzeć jeszcze raz na raport meczowy. Teraz czas na ostatnią tabelę (na samym dole). Najlepszym ustawieniem JSW było szóste, w którym ich bilans punktowy wyniósł +7, a najlepszym Resovii było drugie z bilansem +2 punkty. W każdym pozostałym mieli ujemne wyniki, podczas gdy Jastrzębie w żadnym nie było na minus.

Jastrzębie na zdobycie jednego punktu po przyjęciu potrzebowało 1,52 akcji, a w kontrataku 2,74. Ich rywale w analogicznych sytuacjach potrzebowali 2,03 i 4,31 akcji.

Zainteresowała Cię ta analiza meczu? Daj mi znać w komentarzu lub napisz do mnie.

Chcesz wiedzieć więcej?

Polecam Ci mojego e-booka, który zapewne odpowie na wiele Twoich pytań i niejasności. Przygotuj się na kolejną kolejkę rozgrywek PlusLigi i Tauron Ligi. Dowiedz się więcej o sporcie, który Cię interesuje. Zajrzyj TUTAJ po więcej szczegółów.

PS. Statystyki jak również plik kodowy do tego wpisu przygotowałem samodzielnie przy użyciu programu VolleyStation.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *