Rozmawiając z ludźmi zainteresowanymi siatkówką, często słyszę pytanie “jak statystyki wpływają na mecz?”. Niejednokrotnie sam je sobie zadaję i dlatego dzisiaj chciałem poruszyć tę kwestię. Opowiem także, czy moim zdaniem statystyki naprawdę są potrzebne w siatkówce. I jak to zmieniało się w perspektywie lat.

Minęła już dekada, odkąd w profesjonalnym wydaniu zajmuję się siatkówką. Na swojej drodze spotkałem wielu trenerów. Jedni nienawidzili statystyk i omijali je szerokim łukiem. Inni byli bardziej zaangażowani w liczby, niż w treningi lub rozmowy z graczami. Zarówno jedni, jak i drudzy potrafili odnosić sukcesy, wygrywać i zdobywać medale.

Postrzeganie statystyk

Mój pogląd na statystyki i analizy zmieniał się z biegiem lat. W mojej ocenie zarówno pierwszy sezon w moim wydaniu, jak również innych początkujących statystyków, nie przyniósł drużynie wiele pożytku. Potrzebowałem pierwszego sezonu na naukę świata siatkówki i zrozumienie wszystkich zasad, które w nim panują. Mogę powiedzieć, że dopiero od drugiego sezonu bilans mojej pracy na rzecz zespołu był dodatni. Tak właśnie jest ze statystykami, analitykami i wieloma innymi zawodami. Doświadczenie przychodzi z czasem i pracą. A z doświadczeniem przychodzi przydatność.

Gdy już potrafiłem szybko kodować mecze, tworzyć te prostsze, jak i bardziej zaawansowane analizy, mogłem nazwać siebie profesjonalnym statystykiem. Wtedy myślałem, że statystyka i analizowanie przeciwnika jest niezbędne w każdej drużynie. Uważałem również, że to ponad 50% sukcesu (sic!). Z każdym rokiem ten procent malał i malał coraz bardziej. Teraz myślę już zupełnie inaczej. Statystyki pozwalają nam dowiedzieć się wielu rzeczy, ale są tylko dodatkiem do siatkówki.

Nawet najlepiej zrobione analizy i taktyka, mogą nie wnieść nic do zwycięstwa. Taktykę trzeba umiejętnie wykonać. Nawet to wykonanie niekoniecznie musi przynieść punkty.

Co dają nam statystyki?

Na to pytanie odpowiedź mogłaby wydawać się oczywista, jednak taka nie jest. Statystyki pozwalają poznać mocne i słabe strony przeciwnika. Możemy dowiedzieć się także wielu rzeczy o naszej drużynie i poszczególnych graczach. Minusem statystyk jest jednak to, że tak jak my analizujemy przeciwników, tak samo przeciwnicy analizują nas oraz swoją grę. Nigdy nie wiemy, kiedy sami o sobie odkryją to, co my wiemy o nich i to zmienią. Często nasze podejście do meczu zmienia się już po kilkunastu minutach spotkania. Okazuje się, że przeciwnik gra inaczej niż przewidywaliśmy. Nawiasem mówiąc, tutaj przydatne jest doświadczenie i lata pracy statystyków. Po pracy z, jak również przeciwko trenerom i graczom, wiemy jak często zmieniają swą grę. Przejdźmy jednak dalej.

To, czego nie można w żaden sposób przecenić jest niezapisane na żadnej kartce. Moim zdaniem, statystyki wielu graczom i trenerom dają pewność siebie. Dlaczego? Istnieje wiele grup ludzi. Jedna z nich, to tacy, którzy muszą zobaczyć coś na papierze, przeczytać i zapoznać się z tym, co robi przeciwnik. Gdy już się go “nauczą”, ich pewność siebie i własnej wygranej rośnie w zawrotnym tempie.

Czy statystyki są niezbędne?

Moim zdaniem statystyki pomagają drużynom być lepszymi i odnosić więcej zwycięstw. Jeśli przeciwnik nie korzysta ze statystyk, wtedy już przed meczem wychodzimy na prowadzenie. Wiemy o nim coś, czego sam o sobie nie wie i możemy to bezwzględnie wykorzystać. Mamy także pewność, że nie wiedząc o sobie wielu rzeczy, nie będzie ich zmieniał. Gdy nasz przeciwnik używa statystyk i przygotowuje się do meczu, my również powinniśmy to robić, żeby przeciwnik nie miał przewagi już przed pierwszą piłką.

Jednak w mojej ocenie statystyki przeszkadzają także bawić się siatkówką i czerpać radość z grania. Gdy chcemy, aby nasza drużyna miała z niej wiele radości, a zwycięstwo nie stanowi głównego celu, powinniśmy pominąć statystyki. Mogą one zaprzątać głowę i odciągać naszą uwagę od poprawnego wykonywania elementów siatkarskich. Zastanawiając się, co przeciwnik może za chwilę zrobić, mija tak wiele czasu, że przeciwnik już to zrobił, akcja minęła, a my jeszcze nie zareagowaliśmy.

Statystyki warto stopniować

Poza tym wszystkim, co napisałem wyżej stopniować zaangażowanie statystyk w naszej drużynie. Jasnym jest, że grając w najwyższych ligach rozgrywkowych czy reprezentacyjnych, możemy wprowadzać bardzo zaangażowane i rozbudowane statystyki. W niższych ligach potrzeba jest mniejsza. Ja podzieliłbym także ilość statystyk ze względu na wiek graczy. Moim zdaniem, gdy są to początkujący siatkarze lub siatkarki, nie trzeba tego wprowadzać. Po jakimś czasie możemy już zacząć stosować podstawowe systemy gry w oparciu o analizy. Im dalej w las, tym więcej możemy używać analiz i wprowadzać taktyki zmienne (w każdym meczu nieco inna).

Co sądzisz o tym, co napisałem? Zapraszam do dyskusji!

Interesujesz się siatkówką?

Jeśli tak, to przygotowałem dla Ciebie e-booka “Wszystko, co musisz wiedzieć o siatkówce”. W tej publikacji znajdziesz mnóstwo informacji, które trudno znaleźć w Internecie. Opisuję w niej między innymi, jak dynamicznie zmieniały się zasady siatkówki, czym są ustawienia, co to jest pozycja startowa. Znajdziesz również moją analizę najlepszych cech, jakie powinien posiadać każdy siatkarz oraz informacje czym zajmują się gracze na poszczególnych pozycjach. Zobacz więcej i zabłyśnij wśród znajomych! Kliknij tutaj!

https://www.siatkowkaokiemstatystyka.pl/ebook/

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Name *